wtorek, 1 marca 2016

*****HelloMarch*****

Początek marca i cały dzień pada śnieg!!! Mam tylko nadzieję, że nie powtórzą się zeszłoroczne śnieżne święta wielkanocne.
A teraz zmiana tematu na bardziej cieplejszy, czyli to czym wczoraj żył cały świat, czyli 88 gala Oskarów !!! Oglądałam na żywo, ale wytrwałam tylko do 4.30. Pewnie przez mało zabawnego prowadzącego, który cały czas sypał mało zabawnymi rasistowskimi dowcipami.
Wiadomo kto dostał Oskara a kto nie. Z pewnością doczekał się go Leonardo DiCaprio, dosłownie po bardzo dłuuuuugim wieloletnim czekaniu. "Zjawa" to film nawet ciekawy, ale DiCaprio miał lepsze role, choćby w "Wilku z  Wall Street". Filmem, który wygrał jest "Spotlight", którego jeszcze nie oglądałam, czyli trzeba będzie nadrobić zaległości. Super, że na statuetki w innych kategoriach załapały się takie filmy jak "The big short", "Dziewczyna z portretu" czy "Amy". Całą trójkę mogę szczerze polecić, filmy naprawdę godne oglądnięcia. Rekordzistą pod względem ilości otrzymanych Oskarów okazał się "Mad Max: Na drodze gniewu". Aż 6 statuetek za walory techniczne i charakteryzację.
Jeśli chodzi o galowe kreacje panów to jakoś nie zabłysnęli oryginalnością. Połączyła ich wspólna pasja do białych koszul i czarnych much. Jeśli chodzi o damską część to największe wrażenie zrobiła na mnie aktorka Charlize Theron w pięknej czerwonej sukni od Diora. Dla mnie ta suknia jest rewelacyjna, prawdziwie hollywoodzka !!! Sama  bym chętnie w taką wskoczyła :)







źródło zdjęć: google